czwartek, 28 listopada 2013

Rozdział 6 .

Wbiegłam szybko do klasy,o nie matma ! Jak ja nie znoszę tej nauczycielki... zachowuje się jak dziwka, ja nie wiem czemu dyrektorka jej jeszcze nie wyrzuciła...Ma na oko 28 lat i jest sztuczna. Totalny plastik, podejdzie do chłopaka i zatrzęsie tymi cyckami przy twarzy.A do mnie jak zwykle ma  największe ALE .
Że ja się nie uczę,że mi tylko imprezy w głowie , że latam i kleję się do chłopaków. Kto tu do cholery klei się do chłopaków !? Oczywiście ja i Justin zostaliśmy spiorunowani jej wzrokiem na dzień dobry.Jak ona mnie wkurwia  ! Parzyła się na nas swoimi gałami umajonymi dużą ilością sztucznych rzęs.Po chwili przeszła do tematu.Lekcja minęła dość szybo i monotonnie , przez cały czas pisałam z Meg na kartce o rozmowie z Max'em.Tuż przed dzwonkiem oznajmiła że mam zostać na przerwie z Max'em.Tak z nim pewnie chce pogadać o tym że się nie uczy i nie przejdzie-standard na matmie u Max'a.Ale ja ? Po co jej ja ? Wszyscy wyszli z klasy po dzwonku a ja podeszłam do biurka z za mną on...

-Tak ? Co pani chciała ? -zapytałam, starałam się być miła , ale ciężko mi to wychodzi jak kogoś nie lubię.
-O co się kłóciliście na korytarzu ?
-Nie pani sprawa.-burknęłam.Skąd ona wie że się kłóciliśmy jak jej nie było nigdzie.-Mogę iść ?
-Nie.Victoria że cię Max zdradził to nie jest powód do przepychanek na korytarzu .
-A pani, to niby skąd wie ?! -podniosłam głos, Max się nie odzywał , a ta głupia sucza się uśmiechnęła i puściła oczko do Max'a.-Pytałam o coś ?-dodałam.
-Powiem ci tyle...szkoda że tego nie robiliście,żałuj i idź już,muszę porozmawiać z Max'em na osobności.

Wyszłam i trzasłam drzwiami.On mnie zdradził z nią ! Głupią,pustą lalą.Czułam jak łzy napływają mi do oczu .Biegłam do starej szatni w której nikt nie przebywał, to znaczy oprócz mnie i Megan, to było takie nasze miejsce.Siadłam na ławce i zaczęłam płakać jeszcze głośniej.Po chwili zobaczyłam jakąś postać stojącą obok wejścia.Nie wiedziałam kto to , ale pewnie Megi się czai i chce mnie wystraszyć,jak zwykle.

-Megan idź.Chcę być sama...słyszysz ?

Nie usłyszałam odpowiedzi.Kogo zobaczyłam jak podszedł bliżej ? Justin...czego on znowu chce ? Tak,złapał mnie jak leciałam ze schodów i mu podziękowałam ,to niech się już wali, chcę być sama.

-Nie lubię jak płaczesz...-powiedział i usiadł obok mnie.
-Pierwszy raz widzisz jak płaczę.
-Uwierz nie pierwszy .
-Ty masz jakieś kamery u mnie w domu czy co !? Ja tylko płaczę...
-W swoim pokoju na łóżku, albo siedzisz na parapecie i płaczesz .Megan robi podobnie,ale ona wchodzi pod koc,Harry mi mówi.-przewał mi.
-Podglądasz mnie !? Podglądacie nas ?!-wstałam.

Nie usłyszałam odpowiedzi bo zaraz wszedł Harry.Co on tutaj robi ?!Gdzie Megan , boję się z nimi byś sama.Oni są nie obliczali.Harry stanął obok Justina na wprost mnie.Po chwili poczułam jak coś mnie ciągnie do tyłu i przytula, uff.. To Megan,wreszcie .

-Co ty tu robisz ? Płakałaś ?-zapytała i chwyciła mnie za nadgarstki.
-Tak, płakała.-powiedział Justin.
-Co wy tu robicie to nasza miejscówka.-warknął Harry.
-No chyba nie, my tu byłyśmy pierwsze...-powiedziała Megan.
-Macie problem to jest nasze, wywalać.

Spojrzałam na Meg wystraszyła się ja Harry do niej podszedł i szepnął do ucha :" Ślicznotko,wyjdziesz sama czy mam ci pomóc ?" Odskoczyła na bok i szarpnęła mnie za rękę w stronę wyjścia,potem udałyśmy się do klasy .Megi lekko wystraszona słowami Harrego a ja... bałam się że Justin mnie podgląda.Musze powiedzieć Megan że Hazza też to robi jej...Jak będzie jej reakcja ?

                                                       *     *     *    *     *

Wróciłyśmy do domu i jadłyśmy odgrzewaną pizzę.Włączyłyśmy telewizor.Po chwili zebrałam się na odwagę i szturchałam Megan .

-Hm...chłopcy nas podglądają-wypuściłam z siebie.
-C-co ?! -o mało się nie udławiła kawałkiem jedzenia.
-No Justin mi mówił...bo wiesz,ja płakałam..
-Ale czemu ?
-Max przespał się z babką od matmy.
-Marią !?
-No.. z nią mnie zdradził,i on mi powiedział gdzie ja najczęściej płaczę i się zgadza i ciebie też powiedział... że płaczesz pod kocem, bo mi Harry mówił.
-O bosz...

Zaczęłyśmy rozmawiać o tym wszystkim aż w końcu poszłam do swojego pokoju , usiadłam na komputerze i weszłam na pocztę . Miałam wiadomość.Był dodany filmik i u góry opis.

                                     "Popatrz jak twój były odlatuje.-YFS"

To co zobaczyłam zwaliło mnie z nóg .

6 komentarzy: