wtorek, 7 stycznia 2014

Rozdział 12.

Mogłam się spodziewać takiej reakcji.Jeśli ktoś z jej otoczenia zrobił coś w życiu co ona uważa za totalną głupotę znaną ludzkości " ona go wykreśla.Mam nadzieję że mnie zrozumie,że zrozumie że każdy popełnia błędy...Jest dla mnie ważna i nie chcę jej stracić przez to że w przeszłości zrobiłam coś co teraz żałuję...Wstałam z kanapy i poszłam do góry, muszę z nią porozmawiać.Drzwi do jej pokoju były uchylone, otworzyłam.Stała i patrzyła się w okno, a jak usłyszała że wchodzę do pokoju gwałtownie się odwróciła.

-Czego !? -warknęła .
-Megan.. ja...
-Nie chcę z tobą gadać.

Szybkim krokiem ominęła mnie i wyszła z pokoju, szłam za nią,widziałam tylko tyle że schodzi ze schodów i wychodzi z domu."No zajebiście!"-krzyknęłam i padłam na podłogę.Poszła sobie...Najlepiej tak, nie chce ze mną pogadać tylko ucieka.Poszłam na dół, do kuchni,muszę ochłonąć...Nalałam sobie zimnej wody i usiadłam w salonie.Spojrzałam na zegar,jest 20;30, gdzie Megan poszła o tej porze ? Włączyłam telewizor, nie umiem siedzieć sama w domu w ciszy... Boję się wtedy.Tak,z pewnością będę oglądać wiadomości...Przełączyłam na pierwszy lepszy film, ale i tak nie oglądałam , chodziłam w kółko po pokoju. Po jakimś czasie usłyszałam jak otwierają się drzwi, ze strachu cofnęłam się do tyłu, ujrzałam w nich Megan.Uff... czekaj, czekaj, to przez ten cały czas do domu ktoś mógł wejść...dobra , nie ważne. Meg, uciekała od mojego spojrzenia, a jak chciałam jej coś powiedzieć to nie chciała mnie słuchać.Nie miałam już siły i poszłam do łóżka.

                                                           *     *     *     *     *

Wow... pierwszy raz od paru dni nie miałam jakiegoś chorego snu...Jeszcze wczesna godzina, a nie chce mi się już spać.Wzięłam laptopa który leżał mi pod łóżkiem, no to tak :facebook w pierwszej kolejności.Okej, jeszcze poczta.O wiadomość!

             " Masz mocne nerwy,skarbie ? Taa... i tak zobaczysz.Haha,głupia ty że się w to plątasz...
                                                                                                                                           ~ FYS"

 Filmik...Vicki, idiotko nie sprawdzaj tego! A jak tam jest coś ważnego... Nie znoszę walczyć z samym sobą, i po raz kolejny ciekawość wzięła górę...Ciemno,znowu nie wyraźny obraz.Ktoś siedzi na krześle, albo nie...on jest przywiązany do tego krzesła.Ma zaklejoną twarz. Nie ! Znowu nóż...to ostrze, świeci się pod światło które pada, najprawdopodobniej z okna.Zbliża się do twarzy uwięzionego człowieka.Nagle jego twarz jest czymś polewana, jakąś wodą, krztusi się.Ostrze zbliża się go jego krtani, a następnie zatapia się w niej.Nóż powoli jest przeciągany po całej długości szyi.Krew leje się strumieniami, spływając w dół.Ostre narzędzie zostaje wysunięte z gardła człowieka.Słychać jak ktoś odpala zapałkę a następnie rzuca ją w stronę ciała na krześle,które zaczyna się palić.Koniec. Bosz, po co mi te zasrane filmiki!? Po co ja je oglądam !? Czuję spływającą łzę po moim policzku.Płaczę,bo widzę czyjąś śmierć, nie wiem z jakich powodów... To jest straszne.Odpisze mu! Muszę się dowiedzieć kto to...

                         "Kim jesteś ?! Czego chcesz i po co mi to wysyłasz !?
                                                                                                       ~YFS  "

Po jakimś czasie usłyszałam dźwięk,który oznacza że dostałam wiadomość....

1 komentarz: