Nie wiedziałem co się dzieje,dlaczego płacze.Stała w drzwiach przez chwilę patrząc na mnie wzrokiem zabójcy.Nigdy jej nie widziałem żeby tak na kogoś patrzyła, a w szczególności na mnie.
-Wejdźcie.-powiedziała oschle.
Wszedłem z Harrym do środka. Hazza poszedł na górę poszukać i przywitać się z Megan. Usiadłem na kanapie i poklepałem na miejsce obok, dając znak aby Vicki usiadła obok mnie. Przewróciła oczami.Widziałem jak walczy aby się nie rozpłakać całkowicie . Teraz leciały jej tylko łzy. Chodziła po pokoju z miejsca na miejsc, a ja patrzyłem na nią jak głupek. Nie raz zawahała się, otwierała usta i chciała coś powiedzieć lecz nie robiła tego . W końcu postanowiłem nie obijać w bawełnę i dowiedzieć się dlaczego po mnie zadzwoniła .
-Sweetie, co się stało ?Dlaczego płaczesz ? -zapytałem i z niecierpliwością czekałem aż odpowie.
-Nie mów tak do mnie.- syknęła - Musisz mi coś wytłumaczyć,albo powiesz mi tą cholerną prawdę kim jesteś, albo możesz już opuścić ten dom i nigdy nie wracać...
-O co Ci chodzi ? - nie rozumiem jej, co mam jej powiedzieć !?
Nic nie powiedziała tylko chwyciła mnie za nadgarstek i pociągła za sobą. Szliśmy po schodach prosto do jej pokoju.Podniosła laptopa,który leżał na jej łóżku.Coś poklikała i pokazała mi jakiś filmik w którym wystarczyło kliknąć -play.Chwyciła moją rękę.Nie wiem co tu się do cholery dzieje.Podwinęła mój lewy rękaw od bluzy i spojrzała na jeden z tatuaży który miałem zaraz przy dłoni.
-Tak czułam...-powiedziała i przetarła łzę.
-Vickie...
-Justin, oglądnij to i mi wytłumacz o co w tym wszystkim chodzi.-przerwała mi.
Podała laptopa i kliknęła odtwarzanie.Już na początku wiedziałem co to za filmik, wiec nie musiałem go oglądać do końca. Skąd ona do cholery ma ten filmik ?! Od kogo ?! Ręce zaczęły mi się trząść. Ona nie powinna tego oglądać. Miała nie wiedzieć. Teraz się wszystko wyda. Jak dowiem się kto wysłał ten filmik zabiję go ! Wyrwała mi laptopa i włączyła kolejny. Nie ! Miałem ochotę zawołać Harrego i wyjść z tego budynku jak najszybciej, ale nie mogłem jej tak zostawić .Spojrzałem na Victorię stała i patrzyła na mnie swoimi mokrymi,niebieskimi oczyma od płaczu.
-Ja Ci to wszystko wytłumaczę.
-Ja mam nadzieję i mam nadzieję że nie będę dostawać tych filmików,nie wiem po co mi one.Harry ma coś z tym wspólnego ? Też go w to wmieszałeś ? Co pomaga Ci zabijać bezbronnych ludzi ? Kryminalista ! - nie mogła opanować emocji, trzęsła się i płakała .
-Ja...-wziąłem głęboki oddech .- Harry też ze mną, on też ich zabija, ale zrozum Vickie oni nie są bezbronni.
-Czyli co ? Walczycie przeciw złu-zaśmiała się ironicznie -chociaż w tym momencie mów prawdę.
-Zacznę od początku.-usiadłem na łóżku-Jak miałem pięć lal moja mama oddała mnie do domu dziecka, ponieważ nie miała pieniędzy na nasze utrzymanie.Poznałem tam Harrego,jego rodzice zginęli w wypadku i został sam. Zaraz potem zakolegowaliśmy się.Kiedyś uciekliśmy z placówki .Nie mieliśmy za co żyć i spotkaliśmy na swojej drodze Miley...Pomogła nam zarabiać ...
-Ale co robicie ? Dlaczego zabijacie ludzi, Justin to jest chore...
-Mamy działki i sprzedajemy je, jak ktoś jest nam dłużny pieniądze to... wiesz sama..
-Jesteście we dwóch ?
-Nie, jest jeszcze Tom , Josh i Greg.
-Że kto jest ?!
-No oni, nie lubię ich za bardzo...a co ?-zapytałem.
-Znam ich,że jeszcze nie odeszli z gangu...ale zresztą to nie zmienia faktu...Justin, wyjdź proszę, muszę sobie to poukładać.
-Czekaj,czekaj...Kurwa ! To są przecież filmiki które dajemy Miley.-chwyciłem się za głowę.
-Wy nagrywacie czyjeś śmierci? To jest nie normalne.
-Ale...to nie jest tak że my chcemy ich zabijać.
-Wyjdź proszę i weź ze sobą Harrego muszę porozmawiać z Megan.
-Musisz mnie zrozumieć!
-Muszę sobie to poukładać.
-Victoria, nie wyjdę, posłuchaj mnie do końca.
-Wyjdź.
-Kurwa !-przekląłem.Miałem ochotę uderzyć w coś, najbliżej miałem ścianę, lecz się pohamowałem, bo Vicki mogła by jeszcze uznać mnie za : zabójce który nie może się opanować .
Czułem jak wszystko się we mnie gotuje.Wyszedłem z jej pokoju nie mówiąc nic.Stanąłem w drzwiach i widziałem załamaną Vick siedzącą na łóżku, miałem ochotę do niej podejść i ją przytulić , ale... i tak by mnie wyrzuciła.Zszedłem na dół.Siedział tam Harry i Megan.
-Stary musimy iść.-rzuciłem .
-To idź,ja zostanę tu , dawno się nie widziałem z Megan.
-Powiedziałem idziemy !- krzyknąłem, byłem już mocno zdenerwowany .
-Nie będziesz mi rozkazywał!-wstał z kanapy.
-Megan...opowiadał Ci Harry o tym co widziałaś, bo pewnie widziałaś pierwszy filmik jaki dostała Vickie. Pochwaliłeś się Megan jakie to uczucie mieć na rękach cudzą krew !? -wybuchłem, byłem już tak wkurwiony że wygadałem wszystko.
-Że co !? Harry o czym mówi Justin ?
-Ja..ja..- jęknął.
-Harry, Vicki jej o wszystkim powie, chodź.-powiedziałem i pociągnąłem go w stronę drzwi.
-Przepraszam-powiedział Hazza opuszczając dom.
Super! Czekam nn ;***
OdpowiedzUsuńNo to się porobiło! Dodawaj szybko nexta! ;***
OdpowiedzUsuńŚwietne! ;oo <3<3
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie
dopiero zaczynam
http://districtbad.blogspot.com/