Usłyszałam stłumiony krzyk Victorii... Od razu wbiegłam przez drzwi popychając Justina i gościa który w nich stał.Spojrzałam w prawo, była tam sofa na której leżała Vickie, nad nią leżał jakiś gościu,a obok stał jeszcze jeden facet i... Miley ?! Co ona tu robi ? Co robi to Victoria ?! Ona ich zna ? Nic z tego nie rozumiem...Czemu ona mi nic o tych gościach nie powiedziała ? Mam milion pytań w głowie na które nie mogę odpowiedzieć...Stałam i nie wiedziałem co mam zrobić,gdy nagle poczułam czyiś oddech na szyi. Gwałtownie zrobiłam krok do przodu i się odwróciłam.Chłopak który przed chwilą chciał mnie pocałować w szyję chwycił mnie za nadgarstki i przysunął się.
-To ty jesteś pewnie przyjaciółką tej...cipy ?-zaśmiał się i spojrzał na Victorię.
Nagle zobaczyłam Harry'ego który uderzył nieznajomego mi chłopaka prosto w szczękę.Spojrzał szybko na mnie.
-Idź do domu, już!-warknął.
-Harry,ja...
-Zabierzemy ją,idź już!-krzyknął po czym znowu dobrał się do chłopaka.
Nie wiedziałam co zrobić jak zobaczyłam że Miley zbliża się w moim kierunku,spanikowałam i uciekłam do domu. Styles powiedział że ją wezmą z stamtąd...Gdy byłam już w domu pobiegłam do mojego pokoju, opadłam bezwładnie na łóżko i czułam jak po policzku spływa mi jedna łza...
*Oczami Justina*
Stałem w drzwiach gdy nagle poczułem Megan która wbiega do mieszkania.Bez wahania pchnąłem Josh'a na bok.Spojrzałem w bok i zobaczyłem tego gnoja-Tom'a który wsiał na Victorią... Zabiję go jak ją dotknął. Jak położył jego ohydną rękę na niej,obiecuję-osobiście mu ją utnę tępym nożem,a on będzie prosił i krzyczał żebym przestał,lecz to nic nie da.Zaśmiałem się ze względu na moje plany. Podbiegłem do kanapy,chwyciłem go za ramię i szarpnąłem do góry, w wyniku czego spadł na podłogę.Spojrzałem w jej oczy... Można było w nich wyczytać że była wystraszona. Podniosłem ją i wtuliłem się w nią...
-Ooo... przyszedł twój wybawca-zaśmiał się gardłowo Greg.
-Spierdalaj!-wymruczałem.
-Więc po co tu przyszedłeś ? Nie stary, nie damy Ci, ty nie poruchasz.-zacisnąłem swoje pięści.
Chciałem się na niego rzucić,ale wziąłem głęboki oddech i spojrzałem do tyłu.Za mną stał zdenerwowany Harry.Obok była Victoria.Po jej policzku spłynęła pojedyncza łza.
-Będzie dobrze...- wyszeptałem jej do ucha,a ona wymusiła uśmiech.
-Ojej... jakie ta słodkie, ok kiedy Bieber się kimś przejmuje ?-zapytała Miley,sięgając po coś do kieszeni.
-Odwal się od niego.-Zaczął mnie bronić Harry.
Nie spuszczałem wzroku z dłoni Miley,która zaraz z kieszeni jej kurtki wyjęła pistolet.Aha, dla siebie ma a jak idziemy na akcję to już nam nie pożyczy...suka.Spojrzałem na nią pytająco.Co chciała zrobić? Ona jest nie przewidywalna,nie sorry ona jest chora psychicznie.Wycelowała pistoletem na Victorię...zamarłem.Spojrzałem na nią.Zaczęła płakać.
*Oczami Victorii*
Jak Miley nacelowała pistoletem we mnie, czułam że to jest koniec...Ta umowa, wszystko przez nią.Jestem ich własnością więc mogą że mną robić co chcą...Ale lepiej żeby mnie zabiła niż żeby te gnoje mnie dotykały.. dobra nie myślę o tym bo chyba zwymiotuję. Spojrzałam prosto Justinowi i w oczy,a potem spojrzałam na Harry'ego wzrokiem : powiedz-Meg-że-ją-kochałam. Odwróciłam się popatrzyłam na wszystkich którzy stali przede mną, a na końcu na Miley.Stała tam bez uczuć i celowała we mnie.
-No kurwa zrób co masz robić!-krzyknęłam,nie mogłam już wytrzymać napięcia.
-Mam dla ciebie propozycję,albo ją przyjmiesz...albo będziesz nasza...-uśmiechnęła ,wiedziała że ma nade mną kontrolę.
-Jaką ?-spojrzałam na nią z niecierpliwością czekając na odpowiedź.
-Wracasz do gangu ?
Zamarłam.Otworzyłam usta i zrobiłam wielkie oczy.Czy ona mówi powierzanie ? Nie chcę to tego wracać...urwałam się z tego i byłam z tego dumna,a teraz ? To ma wrócić ? Znowu mam mieć czyjaś krew na rękach ? A co z Megan ? Nie będzie się za mną przyjaźnić,albo mnie znienawidzi,albo będzie dobrze,lecz zerwę z nią kontakty...nie chcę ja narażać.Ale,szczerze to wolę już chyba wolę umrzeć...
-Czas masz do jutra... wiemy gdzie mieszkasz...nie uciekaj suko,bo i tak cię znajdziemy...-zaśmiała się.-A teraz wychodzić już!
Fajny
OdpowiedzUsuń