Przeczytajcie notkę pod rozdziałem...
*Oczami Megan*
Siedziałam w swoim pokoju słuchając muzyki i czekałam na chłopców.Po co mnie Vick z Harrym umawiała,zresztą sama jej mówiłam że tak na prawdę to nie jest do końca złe,bo robili to żeby zarobić i nie mieszkać na ulicy...Ciekawe gdzie oni mieszkają ?Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.Zeszłam na dół i poszłam otworzyć.Ujrzałam Justina a za nim Harrego.Nie wiedząc co powiedzieć zaprosiłam ich do środka.Czuję się trochę nieswojo odkąd wiem czym się zajmują...
-Gdzie Victoria ?-zapytał lekko zdenerwowany Justin.
-U siebie...
Nie odpowiedział nic tylko poszedł do góry.Zostałam sama na dole z Harrym.Stałam przed nim i patrzyłam się w podłogę.Nagle poczułam jak podnosi mi głowę do góry.Patrzyłam w jego zielone oczy.Były piękne...
-Idziemy do parku ? Chciałbym pogadać.-uśmiechnął się niepewnie.
-Możemy.Poczekaj tu.-powiedziałam i pobiegłam na górę.
Wzięłam telefon który leżał mi na łóżku,bez niego się nie ruszę.Wrzuciłam do małej torebki i przełożyłam przez ramię.Wzięłam głęboki oddech schodząc po schodach.Harry nie ruszał się z miejsca, stał tam gdzie przedtem.
-Chodź.-powiedziałam szybko otwierając drzwi.
Przez resztę drogi do parku się nie odzywaliśmy.Było nie zręcznie.Usiedliśmy na najbliższej ławce.Widziałam biegające dzieci, bawiące się niedaleko na małym placu zabaw.Były takie słodkie.Kocham małe dzieci.
-Megan...ja wiem co możesz sobie teraz o mnie pomyśleć,ale zrozum że ja...-zatrzymał się.Patrzył w chodnik .
-Że co ty ?-zapytałam patrząc mu prosto w oczy.
-Ja tego nie chciałem,po prostu musiałem, musiałem razem z Justinem zarabiać, to było najlepsze wyjście...
-Harry czy ty siebie słyszysz ? Najlepsze wyjście to zabijanie kogoś dla pieniędzy ?
-Ale nie wiedzieliśmy że mamy to robić,na początku to miał być towar do handlowania,a potem...wiesz sama.-jego głos się załamał.
Nie wiedziałam co mam w tym momencie powiedzieć...Co mam zrobić, staram się go rozumieć,ale nie do końca mi to wychodzi...
*Oczami Victorii*
-Justin... nie rozumiem po co oni mi to wysyłają.-powiedziałam i weszłam do Starbucks'a i usiadłam przy stoliku.
-Ja też nie wiem, ale wiem kto to jest...
-No mów.-nie mogłam się doczekać aż dowiem się kim jest "YFS".
-To Josh,Tom i Greg...
-Że co ?! -wstałam i zauważyłam że wszystkie osoby które siedziały przy stolikach patrzyli na mnie.Usiadłam.-Jesteś pewny ?
-Tak,oni przeważnie zanoszą to Miley.
-Głupia suka,głupie pedały...-moje ręce się trzęsły.
-Nie denerwuj się.Załatwimy to,pójdziesz ze mną i się dowiemy od nich po co Ci to robią.-próbował mnie uspokoić.
-Justin oni nam nie powiedzą.
-Czemu?Przecież ich nie znasz, dociśnie się ich i już.-zaśmiał się.
-Znam ich.-powiedziałam szybko.
Justin oblizał usta i spojrzał na mnie wzrokiem : Jak to ich znasz?.Nie wiedziałam co mam robić więc wstałam i chciałam wyjść,ale ktoś chwycił mnie za nadgarstek.Obróciłam się.
-Stój...
-Justin,dziękuję że mi to powiedziałeś ,ale teraz mi odpowiedz na jeszcze jedno pytanie.
-Tak?
-Czy oni zmienili adres zamieszkania ?
-Vickie...chyba nie chcesz tam jechać?-popatrzył mi się w oczy,dalej trzymając za nadgarstek.
-Nie zrozumiesz.-powiedziałam krótko.Wyszłam z kawiarni..Pamiętałam adres tych dupków.Muszę tam iść.Odwróciłam się do tyłu i zobaczyłam Justina który biegł za mną i krzyczał że mam się zatrzymać, ale go nie posłuchałam.
* * * * *
Stałam pod drzwiami Josh'a.Zadzwoniłam dzwonkiem.Stał w drzwiach.Jednak nie zmienił adresu.Zaśmiał się cicho jak mnie zobaczył.Spojrzał na mnie od góry do dołu.
-Nic się nie zmieniłaś Black.-zaśmiał się po raz kolejny.
-Ty też nie,jesteś dalej takim samym skurwysynem-posłałam mu sztuczny uśmiech.
-Patrzcie kto się zjawił.-powiedział Tom,który stanął tuż za Josh'em.
Jeden z tych debilów pociągnął mnie do środka i zamknął drzwi.Po co tu przyszłam !? Jaka jestem głupia mogłam posłuchać się Justina...Pchnął mnie na kanapę.Zaczęłam się szarpać.
-Będziesz grzeczna czy mam cię związać ?-puścił mi oczko,a ja wywróciłam oczami.-Po co przyszłaś ?
-Po chuja mi wysyłacie te filmiki ?!
-No bo wiesz...-powiedział i zaczął się śmiać.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kochani ;D Chciałbym się dowiedzieć ile osób czyta tego bloga i czy jest sens go pisać.Wydaje mi się że niektórzy nie czytają już tego bloga,ponieważ spadły wyświetlenia oraz jest brak komentarzy które mnie bardzo motywują.Dlatego proszę was aby każdy kto czyta skomentował tego posta.Wystarczy mi " <3 ".Komentarze można dodawać anonimowo<czyli mogą komentować to osoby nie posiadające konta> Dziękuję ;]
idealny <33
OdpowiedzUsuń<3<3<3pisz pisz dalej, prosze! <3<3<3
OdpowiedzUsuńP.S. Jesli chcesz miec wiecej komentarzy to usun to sprawdzanie czy jest sie robotem i mozesz dodac zwiastun itd jakies rzeczy ktore zaciekawia czytelnikow :)
UsuńZwiastun się ukaże :P (mam taką nadzieję)
UsuńPs. Dziękuję za pomoc ;]
Kiedy kolejny ?? :****
OdpowiedzUsuńSuper jest <3
OdpowiedzUsuń